Kredyty z ubezpieczeniem czy bez?

Banki zabezpieczając swoje usługi wymagają lub proponują swoim klientom ubezpieczenie kredytowe. Ubezpieczenia od utraty pracy, od następstw nieszczęśliwych wypadków, polisy na życie itd. Zdarza się również, że jednym z wymogów udzielenia przez bank kredytu jest wykupienie odpowiedniego ubezpieczenia.

Ubezpieczenie wygląda z pozoru atrakcyjnie, ale prze analizując różnego rodzaju wariantów kredytów bankowych bez lub z ubezpieczeniem można zauważyć, że kredyty z dodatkowym ubezpieczaniem przeważnie są droższe. Do raty jaka musimy co miesiąc spłacać należy przecież dorzucić koszta związane z polisą. Przez to niektóre instytucje finansowe proponują raty kredytowe o 100% droższe. Nie wspominając o tym, że kredyty są drogie. Z jednej strony ubezpieczenie to na pewno świetny pomysł w przypadku kiedy możemy stracić pracę, ale z drugiej strony musimy płacić znacznie więcej, a porównując to do wynagrodzenia przeciętnego Polaka można się obawiać, że pieniądze mogą nie starczyć na planowane miesięczne wydatki. Dlatego przed podjęciem ostatecznej decyzji należy dokładnie zastanowić się, czy aby na pewno chcemy jakiekolwiek ubezpieczenie.

Media w kółko nawiązują swoje artykuły do kryzysu gospodarczego, budząc w ludziach lęk przed nim. Choć tak naprawdę w Polsce mamy spowolnienie rozwoju gospodarczego to przeciętny Polak myśli, że w Polsce panuje głęboki kryzys. Oczywiście nie jest powiedziane, że w Polsce nie ma skutków kryzysu światowego, ale dotyczy on niektórych sektorów rynkowych, głównie tych które związały swoją działalności z rynkami zagranicznymi (np. rynkiem niemieckim, gdzie spadek rozwoju w pewnym momencie sięgnął 8%).

Poza tym często mówi się, że niektóre przedsiębiorstwa oraz branże dzięki kryzysowi rozwijają swoje skrzydła. A przeglądając oferty pracy można zauważyć, że najbardziej poszukiwanym zawodem jest przedstawiciel handlowy. Dlatego nierozsądne byłoby podjęcie decyzji od zaciągnięcie kredytu wraz z ubezpieczeniem gdy nie ma ryzyka utraty pracy. Kredyty mogą być tańsze, jeśli tylko będziemy podchodzić do tego z głową. Kredyty z dodatkowymi ubezpieczeniami tak naprawdę wychodzą na korzyść tylko bankom.